Ucieczka w poezje
Podczas ostatnich wakacji byłem przypadkiem w bardzo poetycim nastroju i napisałem kilka wierszy. Gdy wakacje się skończyły wróciłem do Glasgow i wziełem owe wiersze do pewnego krytyka literackiego, notabene mojego starego przyjaciela, i poprosiłem go o wyrażenie opinii na ich temat. On wszystkie je przeczytał, a przynajmniej jak twierdzi tak zroibił, i z ponurym wyrazem na twarzy rzekł: Twoje wiersze będą się cieszyły dużą czytelnością długo po Szekspirze, Militonie i Wodsworcie razem wziętych. Nie ukrywam, że byłem bardzo dumny z takiej opinii, chociaż lekko przesadzonej moim zdaniem. W zasadzie to zrobiło mi się już żal Szepkspira kiedy kolega dodał: Jednak obawiam się przyjacielu, że twoje wiersze nie będą czytane dopóki dzieła Szekspira, Miltona i Wodswortha i wielu innych nie zostaną zapomniane.