Angielski - historyjki

December 13, 2007

W zoo

Filed under: Rozbawiające, Zabawne, Śmieszne, Życiowe — admin @ 4:53 am

Czyż ten osioł nie jest podobny do ciebie, wuju Tomie? odrzekł chłopiec. Ma taki sam wyraz twarzy! Bądz cicho ty niedobry chłopcze, rzekł oburzony mężczyzna. Jak możesz mówić coś takiego? Nie ma sie czy martwić wuju, rzekł chłopiec. Osioł nie zna angielskiego wiec i tak nie zrozumie.

Nic z tym nie można zrobić

Filed under: Najlepsze, Zabawne, Życiowe — admin @ 4:52 am

To stało się w Ameryce. Pan Green wrócił po ciężkiej pracy do domu i zastał żonę we łzach. Co się stało kochanie? zapytał. Franek znowu zbił szybę w salonie, a jego oceny wcale się nie poprawiły. Rozmawiałam z nauczycielem który stwierdził, że definitywnie należy coś z tym zrobić. Franek, nicponiu! zawołał ojciec, patrząc ze złością na syna. Kiedy George Washington był w twoim wieku był najlepszym uczniem w klasie. Franek tyko spojrzał na ojca i rzekł: Kiedy Washington był w twoim wieku był już prezydentem Stanów Zjednoczonych!

Nie przepadam za ‘intelektualną’ muzyką

Filed under: Takie sobie, Życiowe — admin @ 4:37 am

George Bernard Shaw jadł sobie lunch pewnego dnia w małej londyńskiej restauracji. Podaczas opróżniania talerza, zespuł muzyczny grał, a mówiąc szczerze, robił okropny hałas. Pisarz nigdy nie przepadał za zbyt wysublimowaną muzyką, lecz tym razem miał już dość. Już miał kiwnać na kelnera i opuścić lokal kiedy muzyka ucichła. Dyrygent rozejrzał sie dookoła sali, ujrzał sławnego pisarza, podszedł do niego i zapytał:Czy życzy sobie pan żebyśmy coś dla pana zgrali. Odpowiedz była natychmiastowa: oczywiście, chciałbym abyscie zagrali w szachy.

Najszybszy pociąg na świecie

Filed under: Takie sobie, Uncategorized, Zabawne, Śmieszne — admin @ 4:36 am

Anglik, Kanadyjczyk i Amerykanin szczycili się prędkością pociągów w swoich krajach. Anglik: pewnego dnia udałem się do Edynburga ekspresem Flying Scotsman i kiedy obserwowałem przez okno słupy telegraficzne, wszystkie uformowały ścianę - tak wielka była prędkość pociągu. Następny był Kanadyjczyk. Pewnego dnia, pojechałem z Montrealu do Vancuver transkontynentalya koleją. Trasa kolejowa wiodła przez pola uprawne, warzywne. Wyglądając przez wydawało mi się, że widzę zupę warzywną, tak wielka była prędkość pojazdu! Nieżle, rzekł Amerykanin, teraz posłuchajcie mnie. Pewnego dnia jechałem z Filadelfi do Nowego Yorku żona poszła mnie odprowadzić na stacje. Gdy wychyliłem sie z przedziału aby pocałować żonę, pociąg ruszył a ja pocałowałem konduktora na następnej stacji!

Jej hobby to węże

Filed under: Rozbawiające, Zabawne, Śmieszne — admin @ 4:32 am

Alex był w trakcie rozwodu. Procedury sądowe rozpoczeły się a mężczyzna miał podać podwód swojej decyzji. Wysoki sądzie, moja żona trzyma węże w domu. Trzyma je od zawsze. Nie lubi pan węży? zapytał sąd. Nie o to chodzi - odpowiedział Alex. Bardzo je lubie, lecz stanowią one wielkie zagrożenie dla moich świnek morskich!

Ucieczka w poezje

Filed under: Rozbawiające, Zabawne, Śmieszne, Życiowe — admin @ 3:40 am

Podczas ostatnich wakacji byłem przypadkiem w bardzo poetycim nastroju i napisałem kilka wierszy. Gdy wakacje się skończyły wróciłem do Glasgow i wziełem owe wiersze do pewnego krytyka literackiego, notabene mojego starego przyjaciela, i poprosiłem go o wyrażenie opinii na ich temat. On wszystkie je przeczytał, a przynajmniej jak twierdzi tak zroibił, i z ponurym wyrazem na twarzy rzekł: Twoje wiersze będą się cieszyły dużą czytelnością długo po Szekspirze, Militonie i Wodsworcie razem wziętych. Nie ukrywam, że byłem bardzo dumny z takiej opinii, chociaż lekko przesadzonej moim zdaniem. W zasadzie to zrobiło mi się już żal Szepkspira kiedy kolega dodał: Jednak obawiam się przyjacielu, że twoje wiersze nie będą czytane dopóki dzieła Szekspira, Miltona i Wodswortha i wielu innych nie zostaną zapomniane.